Czas na Biblię!

Sty 10

Czas na Biblię!

Chciałbym Wam polecić nowy (nieźle zapowiadający się) portal inspirujący Pismem Świętym!

Tutaj możesz rzetelnie i przystępnie poznać Słowo Boże, środowisku, w którym powstawało i współczesne komentarze teologiczne. Na stronie znajdziemy komentarze Ojców Kościoła, współczesne komentarze trudnych i mało znanych fragmentów, modlitwy biblijne oraz pieśni z tekstami biblijnymi. Warto także prześledzić przewodnik po Ziemi Świętej.

Czas na Biblię to społeczna inicjatywa różnych środowisk. Łączy różne środowiska wokół rozważań biblijnych. Portal powstał jako zachęta bł. Jana Pawła II do rodzinnego czytania Pisma Świętego.

Pozwól, by Biblia zmieniła swoje życie! Warto zamieszkać w Słowie Bożym.

zzzzzzzz

Czytaj więcej

Dzień podsumowań

Gru 31

Dzień podsumowań

Bóg kocha życie. On jest jego autorem – na początku była Miłość.
Życie jest piękne, ale jest też trudne. Zawsze.
Dlatego, że wymaga poświęcenia.
Nie można głosić orędzia o życiu (i tym, co się na nie składa) inaczej niż mówi psalm: w obecności Pana.
Dlatego Jemu składam dzięki za to wszystko co się ostatnio u mnie wydarzyło…

Metanoia
Egzamin na prawko
Nowa redakcja i pisanie
Rekolekcje dla młodych w Milanówku i w Raszynie
Posługa na Gwiaździstej
Pascha
Święcenia diakonatu
Lednica
Franciszek i Radość głoszenia Ewangelii
Wyjazd na Ukrainę z Babińcem z ROB
Woodstock i PJ
Pierwszy w życiu chrzest Ignasia
Skończenie mgr
Nieprzewidywalna przygoda pt. „Zalesie Dolne”
Pytanie na śniadanie
Sympozjum o ćpaniu
Zaliczanie „ex universy”
Boże Narodzenie

+ multum ludzi i ludzisk
+ chwile rozmowy z Bogiem (jak zawsze za krótkie)

To był dobry rok. Aż sam się dziwię, że to moje życie…

 

Czytaj więcej

Pachnieć jak owce

Kwi 22

Pachnieć jak owce

Powołania rodzą się w modlitwie i z modlitwy. I dopiero w modlitwie mogą trwać i przynosić owoce – powiedział wczoraj Franciszek. Pan Bóg z powołaniami sobie radzi. Nie trzeba lansować statystyk i bilansów. Do nas należy modlitwa za tych, których Mistrz ciągle wzywa do grona najbliższych współpracowników. Jeśli myślisz, że modlitwa za mnie i za innych kleryków, księży, jest niepotrzebna, bezsensowna – jesteś w błędzie!

Czym innym są natomiast moje rozkminy z innej beczki. Zastanawiam się czasami, gdzie ludziom najbardziej brakuje duchownych? W jakich sytuacjach, przestrzeniach, potrzeba księdza – prawdziwego. Może macie jakieś propozycje??

Jaki ma być pasterz? Bez sensu lać wodę – Słowo mówi wprost.

Liczni pasterze zniszczyli moją winnicę, stratowali moją posiadłość. Obrócili moje ulubione pole w dzikie pustkowie. (Jr 12,10)

Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście. Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i okrucieństwem obchodziliście się z nimi. (Ez 34, 2-4 )

Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (J 10,11)

Nie lubię żadnych hiper-akcji powołaniowych. Składanie świadectwa o powołaniu też mi nigdy szczególnie nie wychodziło. Akcja powołaniowa ma miejsce zawsze wtedy, gdy ma się do czynienia z klerykiem lub księdzem – niezależnie od tego, czy są to wakacyjne wyjazdy, lekcja religii w szkole, wspólna modlitwa w kościele, rozmowa na ulicy czy przy kawie. Taka jest moja filozofia.

W Wielki Czwartek papież mówił do księży, że bardzo pragnie, aby każdy pasterz pachniał jak jego owce. Niedługo święcenia diakonatu – pierwszy krok w stan duchowny sensu stricto. Chciałbym być blisko zwyczajnych ludzi, znać ich zapach, ich życie, ich świat; nieraz płacząc, nieraz skacząc z radości, nieraz być jak rasowy ćpun.

 

 

Czytaj więcej

Radość i roztropność Benedykta XVI

Kwi 16

Radość i roztropność Benedykta XVI
Łamiąc schematy

Błogosławiony Jan Paweł II cierpiał do końca swoich dni. To był swoisty testament cierpienia pisany na oczach całego świata. Wielokrotnie go namawiali, aby odstąpił urząd młodszemu

i sprawniejszemu. Jednak jego intuicja podpowiadała coś innego. Po nim przyszedł Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, rasowy teolog i jednocześnie skromny robotnik winnicy Pańskiej. Niezależnie od tego, ile lat wyliczał sobie na Stolicy Piotrowej, miał intuicję, aby w pewnym spokojnym momencie historii Kościoła zdać urząd.

Dwie różne intuicje dwóch wielkich papieży. Te porównania nie mają sensu, jeśli zakładamy, że któryś z nich postąpił źle albo gorzej. Papież szuka woli Boga, a Bóg nie jest schematyczny.

Czytaj więcej

Palemki czy wieńce zwycięstwa

Mar 24

Kazanie św. Andrzeja z Krety na Niedzielę Palmową

Chodźcie, wstąpmy i my na Górę Oliwną! Biegnijmy naprzeciw Chrystusa, który powraca dzisiaj z Betanii i spieszy dobrowolnie na tę swoją świętą i czcigodną mękę, aby wypełnić do końca tajemnicę naszego zbawienia.

Przychodzi zaś nie z dumą i przepychem jak ten, co chciwie szuka sławy. On nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy Jego głosu. Będzie natomiast cichy i łagodny, lichego odzienia i skromny w urządzaniu wystawności swojego wejścia. Biegnijmy i my razem z Chrystusem, któremu spieszno na mękę.

Naśladujmy tych, co wyszli Mu na spotkanie, ale nie w ten sposób, by słać na drodze gałązki palm i oliwek oraz kłaść kosztowne szaty, lecz my sami, jak tylko możemy, rozścielmy się na ziemi w pokorze ducha i prostocie serca, abyśmy przyjęli nadchodzące Słowo i pochwycili Boga, który nigdzie nie daje się ująć.

On bowiem cieszy się z tego, że może nam się okazać łagodnym, On, który naprawdę jest łagodny i wstępuje na zachód naszej mizernej słabości, aby przyjść do nas, obcować z nami i przyciągnąć nas do siebie przez pokrewieństwo z nami.

A zatem siebie samych ścielmy przed Chrystusem, a nie tuniki, martwe gałęzie i łodygi krzewów tracących zieleń, gdy staną się pokarmem, i przez krótki tylko czas radujących oczy. Obleczmy się natomiast w Jego łaskę, czyli w Niego samego. Kładźmy się pod Jego nogi jak rozścielone tuniki.

Dziś rozpoczyna się dramat historii, dramat Życia. Ojciec Święty zaapelował dzisiaj z Watykanu, aby nie poddawać się Złemu, który zniechęca nas do działania i walki z przemocą, zepsuciem, niesprawiedliwością i ze wszystkimi naszymi grzechami. Z Chrystusem możemy przemienić samych siebie i świat. Musimy nieść zwycięstwo Krzyża Chrystusowego wszystkim i wszędzie, nieść tę wielką miłość Bożą„.
Bądźmy z Chrystusem w tym Szczególnym, wielkim, czasie. Towarzyszmy Mu w Męce, samotności, cierpieniu, odrzuceniu, poniżeniu…
A z drugiej strony przypatrzmy się Jego pokorze, męstwu, łagodności, wywyższeniu…
Ofiarujmy Jezusowi już nie gałązki palmowe, ale wieńce naszego zwycięstwa. Przez 40 dni słaliśmy Mu na ziemię ozdobne szaty, to wszystko, do czego się przyzwyczailiśmy i z czym jest nam dobrze. Głupio byłoby przespać najbliższe dni i w ferworze zabiegania obudzić się w Niedzielę Zmartwychwstania i gadać od rzeczy.

Czytaj więcej

Who wants to live forever

Mar 18

Who wants to live forever

 Bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi.
Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła.

Ef 6, 10-11

Od środy czekają mnie rekolekcje w raszyńskim gimnazjum.

Bez pomocy Ducha nic sam nie zdziałam. Dlatego proszę Was bardzo o modlitwę – żebym im głupot nie gadał.
Polecam Wam też młodzież – żeby otworzyli się na Dobrą Nowinę o Jezusie.

Na warsztatach dla facetów będziemy gadać m.in.:

  • Co zrobić, gdy mam przeczucie, że jestem frajerem w oczach Boga?
  • Dlaczego warto podejmować wyzwania?
  • Po co się zgrywamy, zamiast przyznać, że jesteśmy po prostu normalnymi ludźmi?
  • Czy znasz swoje słabości i mocne strony?
  • Prawdziwe obrazy Boga: mocnego, silnego, pomocnego, potężnego etc.
  • Brian Head Welch

 Zapraszam! 🙂

Czytaj więcej

Wytrwale zarzucać sieci

Lut 10

Łk 5, 3-6

Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic żeśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać.

To jeden z moim ulubionych fragmentów biblijnych. Towarzyszy mi od bardzo dawna i często jest źródłem inspiracji. Tłum cisnął się do Jezusa, a On wykorzystał stojące przy brzegu łodzie, wszedł do jednej i tam spotkał Szymona płukającego sieci. Musiał mu chyba zaufać, gdyż od razu poprosił, żeby odbił od brzegu. Najpierw nauczał tłumy ludzi, a potem zajął się Szymonem. Pierwsze wyzwanie: wypłyń na głębię i zarzuć wędkę jeszcze raz…

Zabiegany człowiek XXI wieku jest tak zarobiony, że często pada ze zmęczenia i nie ma nawet siły zobaczyć owoców swojej pracy. Niepowodzenie odnalezienia sensu tej gonitwy zwanej życiem, powoduje poczucie bezsensu nadaktywności. Puste sieci mogą się okazać zapowiedzią czegoś nowego! Jezus przychodzi do zmęczonych i pewnie sfrustrowanych rybaków. Pewnie pomyśleli, że to jakiś pewny siebie cwaniak, próbowali Mu mówić, że właśnie przed chwilą…, że nic nie wyszło…, ale po co… Mimo wszystko zarzucili sieci. Wbrew nadziei i może prychając pod nosem, spróbowali uwierzyć słowu Rybaka. To nie było łatwe i przyjemne – przynajmniej na początku.

Bardzo fascynujące w powołaniu jest to, że Bóg wzywa człowieka po imieniu. On zna mnie całego – nie tylko dane personalne, ale też osobowość, temperament, historię życia, relacje z ludźmi, przyzwyczajenia, radości, lęki, ulubione kabarety. Moje imię wyrył na Swoich dłoniach tak, że ma je zawsze przed Sobą. Moim zdaniem, właśnie to gwarantuje, że człowiek powołany, które czuje obecność Boga może spać spokojnie.

Powołanie to nie więzienie, nakaz, wyrok… Owszem, to często ciężka praca, w której wpisane są wyrzeczenia. Ale można to zrozumieć (i zaakceptować!) tylko wtedy, gdy przyjmę je, jako moją indywidualną ścieżkę – przestrzeń, w której staję się sobą. Wówczas nie odczuwa się z tego powodu buntu. Nie traktuje się bowiem pójścia za wezwaniem Boga, jako rezygnacji z własnej wolności, lecz jako najlepszy sposób skorzystania z wolności, którą obdarzył mnie Pan.

Powołanie to coś przygotowanego specjalnie dla jednego człowieka. To jakby prezent, który odpakowuje się przez całe życie – który smuci, cieszy, zaskakuje – takie jest życie. Ale za każdym razem dodaje radości! Pomaga stać się kimś więcej i stać się częścią czegoś większego, niż można sobie wyobrazić. Powołanie jest satysfakcją z tego, że współpracuję z Bogiem.

Wiesz jakie to fajne – łowić ludzi?

Czytaj więcej

Przywracanie Nadziei

Sty 27

Wiele ludzi uważa, że misja Jezusa sprowadza się (tylko) do narodzin, śmierci i zmartwychwstania. Tymczasem prawdy o Nim nie da się zamknąć w kilku sloganach. On czyni o wiele więcej. Mówi o tym Izajasz: Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę. Mesjasz przyszedł głosić Dobrą Nowinę, opatrywać, leczyć i wyzwalać. Teraz!

Bardzo mnie zastanowiło, że u progu swojej działalności nie wybrał czytania z Księgi Powtórzonego Prawa, pełnej moralizatorskich uwag. Musicie zrobić to czy tamto, a będziecie zbawieni, Powinniście więcej…, mocniej…., bardziej.... Wybrał Izajasza i w ten sposób przedstawił niesamowitą ofertę, jaką ma dla mnie i dla Ciebie.

Jezusowi tak bardzo zależało na przywracaniu ludziom nadziei, głoszeniu DOBREJ Nowiny, zachęcania do wolności w czynieniu dobra i przede wszystkim rozgłaszania, że Bogu zależy właśnie na Tobie.

Czytaj więcej

Odnaleźć siebie na ekranie

Sty 18

Wybrałem się ostatnio do kina. Poleciło mi parę osób „Mój rower”, więc chciałem go sprawdzić, mimo że to polski film, z pozoru niewyróżniający się niczym. Okazał się dobrą rozrywką na poziomie.
Jest to opowieść o dziadku, ojcu i synu. Gdy najstarszy z nich ląduje w szpitalu po odejściu żony, zjeżdżają się do niego syn i wnuczek. Paweł jest znanym pianistą w Niemczech, a Maciek studiuje w Londynie i mieszka z matką. Razem wyruszają na poszukiwanie babci, która zakochała się i odchodzi od Włodka, aby zacząć życie od nowa.
To historia reprezentantów trzech pokoleń facetów. Konflikt murowany! Każdy z nich ma jakieś zarzuty do reszty. Dziadek z wnukiem – jak to zwykle bywa – trzymają sztamę. Jednak w ogóle nie mogą się porozumieć Włodek z Pawłem i Paweł z Maćkiem. Są dla siebie pyskaci, uderzają w czułe punkty charakteru i wspomnień z przeszłości. Zamknięci w jednym samochodzie, domku letniskowym czy łódce, zaczynają ze sobą gadać. Okazuje się, że mają ze sobą wiele wspólnego, mimo że pozory wrzeszczą co innego. Czy dojdą do tego, jak wiele dla siebie znaczą?
Czytaj więcej

Początek

Sty 12

Zaczynam pisać nowego bloga.

Trochę z sentymentem rozstaję się z kamfal7.blogspot.com. Prowadziłem go od 2009. Z jednej strony niedługo, ale dla mnie wchłonął znaczną część historii o mnie – życiu, przemyśleniach, wzlotach i upadkach.

W życiu ważne są początki. One nadają kierunek przyszłości. Oby z sensem…

Czytaj więcej
Przejdź do paska narzędzi